Po zimowej przerwie sekcja turystyczna U3W ponownie wyruszyła w trasę. Dziesiątego maja o godz. 9.00 wyruszyliśmy z kaźmierskiego rynku w kierunku Poznania. Naszym pierwszym przystankiem było Muzeum Narodowe w Poznaniu a tam wystawa obrazów Józefa Chełmońskiego. Mieliśmy okazję zobaczyć ponad dwieście prac tego artysty, w tym tak znane jak: „Babie lato”, „Orka”, „Bociany”, czy „Burza”. Wiele obrazów przedstawiało konie, chyba ulubiony temat Chełmońskiego. Były namalowane wprost z fotograficzną dokładnością. Po przeszło półtoragodzinnym zwiedzaniu, na zewnątrz czekała na nas przewodniczka pani Adrianna, która zabrała nas na płytę Starego Rynku. Zdążyliśmy punktualnie na godzinę dwunastą, czyli na pokaz ratuszowych koziołków.
Następnym punktem zwiedzania była Fara. Trafiliśmy akurat na koncert organowy więc podziwialiśmy ten zabytek baroku w ciszy. Pani przewodniczka zaprowadziła nas do tajnego wyjścia i dopiero tam mogła opowiedzieć nam o tym pięknym kościele. Niestety wychodząc z Fary w kierunku Placu Kolegiackiego zastała nas ulewa. Na szczęście nie trwała zbyt długo i po powrocie na płytę Starego Rynku wyszło słońce, które nas wysuszyło. Kolejnym punktem na naszej mapie zwiedzania było muzeum PRL-u. Mieliśmy okazję przenieść się w czasie o jakieś pięćdziesiąt lat wstecz. Oglądaliśmy i dotykaliśmy rzeczy z naszych lat młodości. Były to: zabawki, czasopisma, przedmioty codziennego użytku, a także meble, stroje czy sprzęty domowe. Wizyta w tym muzeum sprawiła wszystkim dużo radości i wzruszeń. Po tylu pozytywnych przeżyciach, pełni emocji i głodni udaliśmy się na obiad do jednej z wielu restauracji na starówce. Około godziny 17.30 szczęśliwie dotarliśmy do Kaźmierza. Po raz kolejny, dzięki Tadziowi był to bardzo udany wyjazd, za który mu serdecznie dziękujemy, wyjazd, który dostarczył nam wielu pozytywnych przeżyć a na horyzoncie już widać Toruń. P.S Noemi dziękuje za wszystkie niedokończone kotlety.



